Spojrza na mnie, jeszcze raz przerzuci teczk i pyta: Jak to byo? Opowiadam cae zajcie z oddziaowym. Jestem wyczerpany nerwowo, mam duy wyrok. Po co stranik mnie drani, obywatelu kapitanie? Tyle lat jeszcze wizienia. Czeka mnie nowa rozprawa .. przejrzaem wasze papiery, powiada naczelnik, samych raportw macie ze czterdzieci. Ale ja, moe pierwszy raz w waszym yciu, ja was nie ukarz. 